
W piątek poznaliśmy rywali Jagiellonii w Lidze Europy, a w sobotę dokładny terminarz spotkań. W związku z tym od tego tygodnia na naszym portalu regularnie będą ukazywać się raporty ze zmagań pucharowych przeciwników. Najwięcej miejsca zawsze poświęcimy drużynie, z którą Jagiellończycy zmierzą się w najbliższej kolejce. Czas sprawdzić, jak minął piłkarski weekend na boiskach naszych rywali!
Asteras Tripolis – Olympiakos 0:1 (0:1)
31′ Jota Silva
Olympiakos: Ortega – Tiknizyan, Pirola, Retsos (C), Saliakas (64′ Smajlović)- Hezze, Scipioni (75′ Freuler) – Roca (69′ Gonzalez), Chiquinho, Jota Silva (69′ Martins) – El Kaabi (75′ Sá)
Żółte kartki: Ketu, Kourbelis, Orozco – Retsos, Hezze, Freuler, Tiknizyan
Pierwszy groźny atak przeprowadzili gospodarze. W 6. minucie piłkę w środku pola stracił Scipioni, gracz Asterasu natychmiast zagrał na prawe skrzydło, a tam Orozco bez trudu minął Pirolę. Zawodnik wpadł w pole karne i oddał strzał, jednak Ortega popisał się skuteczną interwencją. W kolejnych minutach gra toczyła się głównie w środku boiska, gdzie z obu stron mnożyły się niedokładności i straty.
Pierwszą dogodną sytuację Olympiakos wykreował dopiero po upływie pół godziny. W 31. minucie prawy obrońca Saliakas dośrodkował z bocznej strefy wprost na głowę Joty Silvy. Portugalczyk świetnie wbiegł z drugiej linii i będąc całkowicie niepilnowanym, pewnie umieścił piłkę w siatce.
Zdobyty gol wyraźnie podbudował podopiecznych trenera Mendilibara. Chwilę później Tiknizyani uruchomił prostopadłym podaniem wchodzącego z lewej strony w pole karne Roce, który posłał świetne zagranie wzdłuż piątego metra, ale żaden z kolegów nie zdołał zamknąć tej akcji. Tuż przed końcem pierwszej połowy dwóch graczy Olympiakosu skutecznie założyło pressing w środkowej strefie. Scipioni przejął futbolówkę, podciągnął z nią kilka metrów i wykonał przeszywające podanie w kierunku Silvy. Jeden z obrońców zdołał je przeciąć, ale zrobił to na tyle niefortunnie, że piłka spadła wprost pod nogi Roci. Ten spróbował sprytnej podcinki sprzed „szesnastki”, lecz wysoko ustawiony bramkarz zdążył w porę strącić futbolówkę.
Olympiakos nie zamierzał składać broni i od początku drugiej połowy przystąpił do ataku. Chwilę po przerwie El Kaabi trafił głową w poprzeczkę po dośrodkowaniu Tiknizyana z lewej strony boiska. Dobitka Roci została jednak skutecznie zablokowana. W 58. minucie Chiquinho posłał długą piłkę z własnej połowy w kierunku El Kaabiego. Marokańczyk dopadł do niej i oddał strzał, z którym poradził sobie bramkarz rywali.
Dziewięć minut później skrajnie nieodpowiedzialnym zagraniem popisał się Tiknizyan. Podał on za plecy Piroli i tylko czujność Smajlovicia uchroniła gości przed bardzo groźną sytuacją. Na pierwszą dobrą akcję Asterasu po zmianie stron trzeba było trochę poczekać. Prawy obrońca Kotsiras podłączył się do ofensywy i zagrał do wchodzącego w pole karne skrzydłowego Ketu, który płasko wycofał piłkę do wbiegającego z drugiej linii Mendeza. Ten uderzył z pierwszej piłki, lecz futbolówka minimalnie minęła słupek.
W 86. minucie Ortega posłał daleki wykop w kierunku Sá. Portugalczyk przegrał pojedynek główkowy, ale rywal strącił piłkę na tyle niefortunnie, że ta spadła wprost pod nogi Martinsa. Skrzydłowy popędził na bramkę, po czym uderzył płasko po ziemi, jednak trafił wprost w bramkarza. W doliczonym czasie gry, po rozegraniu rzutu rożnego i zebraniu „drugiej piłki”, do dogodnej sytuacji doszedł stoper Retsos. Obrońca uderzył z woleja z prawej strony pola karnego, ale golkiper gospodarzy popisał się skuteczną interwencją. Tuż przed końcowym gwizdkiem gracze Olympiakosu trafili jeszcze w poprzeczkę, lecz sędzia dopatrzył się w tej akcji przewinienia na przeciwniku. Wynik nie uległ już zmianie i zespół z Pireusu wygrał drugie spotkanie w obecnym sezonie ligi greckiej – ponownie w stosunku 1:0. Po dwóch kolejkach ma na swoim koncie komplet punktów i zajmuje 4. miejsce w tabeli.
Olympiakos grał dość spokojnie i nie forsował tempa. W całym spotkaniu widać było sporo niedokładności w poczynaniach zarówno jednej, jak i drugiej drużyny. Podopieczni trenera Mendilibara stawiali na bezpośredni futbol, fragmentami próbując grać bardziej wertykalnie. Największe zagrożenie stwarzali jednak po dośrodkowaniach z bocznych stref boiska, gdzie akcje ofensywne aktywnie wspierali boczni obrońcy. Zresztą to właśnie po jednej z takich akcji padł zwycięski gol. Saliakas, który zanotował w tym spotkaniu asystę, prezentował się w tym elemencie naprawdę dobrze. Prawy obrońca nie może być jednak w pełni zadowolony ze swojego występu, gdyż z powodu urazu musiał przedwcześnie opuścić murawę. W oczy rzucało się również to, że zespół z Pireusu stara się grać wysokim pressingiem i agresywnie naciskać rywala. Ich gra nie była jednak zbyt płynna, a zawodnikom przytrafiało się sporo niewymuszonych strat.
Kolejne spotkanie Olympiakos rozegra w środę, 2 września o godzinie 19:00. Będzie to wyjazdowe starcie z zespołem AE Larisa w ramach rozgrywek o Puchar Grecji.
Piunik Erywań – FC Ararat-Armenia 2:1 (2:0)
Aktualny mistrz Armenii poniósł swoją pierwszą ligową porażkę w tym sezonie. Po pięciu rozegranych kolejkach zajmuje 5. miejsce w tabeli, tracąc pięć punktów do liderującego FC Noah.
Royale Union SG – RSC Anderlecht 3:0 (2:0)
Drużyna z aglomeracji brukselskiej poniosła drugą ligową porażkę w obecnym sezonie, ulegając tym razem rywalowi Lecha Poznań w Lidze Europy. Po czterech seriach gier zespół zajmuje 11. miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie trzech punktów.
Botev Plovdiv – Levski Sofia 1:3 (0:0)
Aktualny mistrz Bułgarii odniósł szóste ligowe zwycięstwo w tym sezonie i z kompletem punktów przewodzi w tabeli tamtejszej ekstraklasy.
Sunderland AFC – Fulham 1:0 (0:0)
Rewelacja poprzedniego sezonu Premier League odniosła w miniony weekend pierwsze zwycięstwo w trwających rozgrywkach. Po dwóch seriach gier zespół ten ma na swoim koncie trzy punkty i plasuje się na 11. pozycji w ligowej tabeli.
Crystal Palace FC – Manchester City 1:4 (0:1)
Londyński zespół na starcie nowych rozgrywek boryka się ze sporymi problemami, będącymi efektem letniej rewolucji kadrowej. Nowy szkoleniowiec poniósł drugą porażkę w swoim drugim oficjalnym meczu, przez co „Orły” zajmują obecnie przedostatnie miejsce w tabeli. Na domiar złego francuski napastnik Jean-Philippe Mateta – który z dorobkiem 16 goli był w poprzednim sezonie drugim najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny – otwarcie naciska na transfer.
Olympique Lyon – Le Havre AC 1:1 (0:0)
Gracze z Lyonu w samej końcówce meczu uratowali remis dzięki trafieniu Opendy. Po dwóch seriach gier zajmują czwartą lokatę w tabeli z dorobkiem czterech punktów.
FC Viktoria Pilzno – 1. FC Slovácko 1:1 (0:0)
Ekipa z Pilzna na starcie ligowych rozgrywek wyraźnie upodobała sobie remisowanie spotkań. W miniony weekend czeski zespół po raz trzeci podzielił się punktami z rywalem. Po pięciu rozegranych kolejkach Viktoria ma na swoim koncie 6 „oczek” i plasuje się na 11. miejscu w tabeli.

[…] W środowy wieczór drużyna z Pireusu rozpoczęła zmagania w Pucharze Grecji od starcia z drugoligową AE Larisą. Rozgrywki te mają dość nietypową formułę, gdyż – wzorem europejskich pucharów – opierają się na fazie ligowej. Trener José Luis Mendilibar zdecydował się wymienić całą wyjściową jedenastkę w porównaniu do ostatniego ligowego starcia z Asterasem Tripolis, z którego relacje możecie przeczytać na naszym portalu. […]