Ładowanie
13-08-2026
13-08-2026

Elektryzujące minuty odbierają Jadze 3 punkty.

Po całkiem dobrym czwartkowym starciu przeciwko Rangersom w ramach eliminacji do Ligi Europy, Jagiellonia podjęła decyzję o nieprzekładaniu ligowego spotkania przeciwko Widzewowi Łódź. Jak się jednak okazało, zamiast dołożenia kolejnych trzech punktów Jagiellonia musiała uznać wyższość gości z Łodzi. Mecz finalnie zakończył się wynikiem 0:2, a dla zespołu gości bramki zdobyli Sebastian Bergier i Fran Álvarez.

„Żółto-czerwoni”, jak można było się domyślić, dokonali kilku rotacji w związku z nadchodzącym rewanżowym spotkaniem w Szkocji. W podstawowej „XI” w miejsce Apostolosa Konstantopoulosa pojawił się Bernardo Vital, który w poprzednim spotkaniu pauzował za kartki po meczu przeciwko Fiorentinie, natomiast w miejsce kapitana Tarasa Romanczuka pojawił się Eryk Kozłowski. Poza wspomnianymi zawodnikami po raz pierwszy w „Dumie Podlasia” od pierwszej minuty zagrali Anders Klynge oraz Jeremy Agbonifo, którzy względem poprzedniego starcia zastąpili odpowiednio Sergio Lozano oraz Rodrigo Conceição. Ostatnią różnicą względem czwartkowego spotkania była zmiana napastnika. Trener Adrian Siemieniec zdecydował się pozwolić odpocząć Nikowi Prelcowi, a w jego miejsce wskoczył Youssouf Sylla. Natomiast po dwóch remisach zespół gości z Łodzi postanowił nie wprowadzać żadnych korekt w swoim składzie.

Od samego początku spotkania mogliśmy zauważyć rosnącą przewagę Jagiellonii. Mimo dosyć dużej liczby prób ze strony „żółto-czerwonych” żaden z zawodników nie był jednak w stanie na tyle dobrze sfinalizować akcji, aby pokonać świetnie dysponowanego w tym spotkaniu wychowanka Jagiellonii – Bartłomieja Drągowskiego. Jagiellończycy, z krótkimi przerwami na kilkukrotne próby ataku ze strony Widzewa, raczej nie dawali dojść rywalom do głosu. Mimo wielu rotacji w składzie podopieczni Adriana Siemieńca prezentowali się obiecująco, co pokazuje, że wielu piłkarzy załapało schematy gry. Finalnie, mimo widocznej dominacji ze strony „żółto-czerwonych”, na przerwę obie drużyny schodziły z bezbramkowym remisem. Mogłoby się wydawać, że po przerwie w końcu Jagiellonii uda się dopiąć swego i w spokojny sposób zdobyć trzy punkty. Jednak nic bardziej mylnego.

Wbrew oczekiwaniom stworzonym w pierwszej połowie, na drugą część spotkania Widzew wyszedł dużo bardziej zmotywowany, co przełożyło się na jego elektryzujące trzy minuty. Najpierw, w 52. minucie spotkania, po rzucie rożnym wykonywanym przez Mario Garcíę doszło do nieporozumienia w polu karnym między Guilherme Montoią a Sławomirem Abramowiczem. Warto dodać, że gracz Widzew utrudniał interwencję naszemu bramkarzowi, ale sędzia finalnie nie dopatrzył się faulu. Pozwoliło to Sebastianowi Bergierowi na oddanie strzału, po którym wyprowadził zespół gości na prowadzenie. Kiedy można było pomyśleć, że był to tylko jednorazowy błąd w obronie Jagiellonii, ponownie zostaliśmy negatywnie zaskoczeni. Zaledwie 90 sekund później, po dośrodkowaniu Widzewa, piłki nie byli w stanie przeciąć ani Konstantopoulos, ani Montoia. Do futbolówki dopadł Fran Álvarez, który świetnym uderzeniem w okolice lewego słupka nie dał Sławomirowi Abramowiczowi żadnych szans na interwencję, podwyższając prowadzenie drużyny z Łodzi. W przerwie boisko z drobnym urazem opuścił Kobayashi, a jego brak zaczął być odczuwalny. Następne minuty to powrót do obrazu gry z pierwszej połowy, kiedy Jagiellończycy bardzo ambitnie starali się zmienić oblicze meczu. Jednak kompletnie zabrakło im w tym spotkaniu skuteczności. W doliczonym czasie gry po dograniu z rzutu rożnego po strzale głową Prelca, piłka trafiła w poprzeczkę, ale szczęście tego dnia nie było po stronie Jagiellonii. Kolejne minuty tylko zobrazował nam, iż większość zawodników była już wypompowana i nie była w stanie pokazać pełni swoich możliwości. Ostatecznie starcie zakończyło się zwycięstwem Widzewa 0:2.

Miejmy nadzieję, że to spotkanie będzie dla Jagiellonii zimnym prysznicem, a jego pozytywne efekty zobaczymy już w meczu rewanżowym przeciwko Rangersom.

Jagiellonia Białystok – Widzew Łódź 0:2 (0:0) 

52’ Bergier (M. García), 54’ Álvarez

Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek (79’ Zalewski), Vital, Kobayashi (46’ Konstantopoulos), Montoia – Kozłowski (67’ S. Lozano), Klynge – Agbonifo (46’ Conceição), J. Imaz (C), Szmyt – Sylla (58’ Prelec)

Widzew: Drągowski – Krajewski (67’ Gazibegović), Wiśniewski, Kapuadi, M. García – Álvarez, Shehu, Kornvig, Fornalczyk – Świderski, Bergier

Żółte kartki: Agbonifo, Konstantopoulos, Prelec, Montoia – Fornalczyk, Kornvig, Kapuadi

Sędzia: Damian Kos

About The Author

You may be interested

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *