
„The Gers” podchodzili do niedzielnego spotkania z nadziejami, że uda im się zmazać plamę po katastrofalnym początku sezonu i beznadziejnym meczu w Białymstoku. Lepszej okazji mogli do tego nie mieć, gdyż na Ibrox przyjechało Hibernian, które również źle rozpoczęło, ponosząc porażkę w pierwszej kolejce. Trener Derek McInnes dokonał sześciu roszad względem spotkania z Jagiellonią i zdecydował się postawić na dwójkę napastników. Od pierwszej minuty zobaczyliśmy debiutującego Makhanya, Dragojevica, Raskina, Devlina, Curtisa i Shanklanda.
Rangersi od pierwszych minutach chcieli narzucić rywalowi swoje warunki. W 4. minucie stoper Fernandez przerzutem na prawą flankę uruchomił Dragojevicia, który zagrał na obieg z Yokotą, a ten wypuścił na wolne pole Serba, który wpadł w pole karne, ale jego próbę dogrania do Shanklanda przeciął obrońca gości. Następnie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zawrzało w polu karnym gospodarzy. Dragojevic przepychał się z zawodnikiem Hibernian i finalnie doprowadził do jego upadku, a arbiter po interwencji VAR zdecydował się podyktować rzut karny, którego na gola zamienił Campbell. Rangers chcieli w szybki sposób odpowiedź na tę bramkę. Od razu po wznowieniu od środka boiska długą piłkę na Chermitiego posłał Fernandez, który zbiegł do lewej strony pola karnego i oddał bardzo niecelny strzał w kierunku dalszego słupka. W 21. minucie swoich sił uderzeniem z dystansu zewnętrzną częścią stopy spróbował Dragojević, jednak futbolówka nabrała trajektorii odkręcającej się od bramki „Hibs”. Chwilę później Yokota prawą stroną przedarł się w „szesnastkę” i dograł do Chermitiego, ale ten atak został skutecznie odparty wybiciem z linii bramkowej.
W 34. minucie po nieudanym dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka trafiła pod nogi Rommensa, który uderzeniem z woleja sprzed pola karnego posłał groźny strzał w światło bramki Hibernian, które wybronił bramkarz. Następnie do dobitki ruszył Chermiti, który próbował powalczyć o piłkę z obrońcą rywala, ale nie wyhamował i zahaczył o jego nogę, uderzając kolanem w bandę ledową. Napastnik opuścił boisko z urazem, który najpewniej wykluczy go z gry w rewanżu z Jagiellonią.
Youssef Chermiti collided with the advertising boards while contesting a ball inside Hibernian’s penalty box, immediately signaling to the bench before being stretchered off in the first half.
Rangers have already rejected a £22m bid for the striker from Galatasaray, with the… https://t.co/ySxIQE0JbL pic.twitter.com/ZqecVpQ2cE
— CUPID FC (@CUPID_FC) August 9, 2026
W końcówce pierwszej połowy „Hibs” spróbowali podwyższyć wynik. Prawy skrzydłowy Šuto posłał podanie w pole karne do Campbella, a ten odegrał piłkę na jego skraj do Klindje, który uderzył minimalnie nad poprzeczką. Następnie Dragojević próbował odpowiedzieć strzałem z dystansu prostym podbiciem, ale z podobnym skutkiem jak przy poprzedniej próbie. W doliczonym czasie gry ponownie było gorąco w „szesnatce” Rangers po rzucie rożnym. Po dośrodkowaniu do odbitej futbolówki na 5 metrze dopadł Šuto, ale obrońcy gospodarzy odparli ten atak, blokując uderzenie.
W przerwie trener Derek McInnes zdecydował się na roszadę. W miejsce Dragojevicia – mającego żółtą kartkę na koncie – wszedł Diomande. Doprowadziło to do zmiany pozycji Curtisa, który powędrował na prawą obronę, a nowowprowadzony gracz zastąpił go na lewym skrzydle. Iworyjczyk od początku był dość aktywnym zawodnikiem, czego dowodem był groźny strzał z dystansu w 52. minucie. Hibernian próbował dość szybko odpowiedzieć. Z rzutu wolnego z bocznej strefy dośrodkowali na dalszy słupek, ich gracza zgrał głową na 5 metr, gdzie dopadł do niej Wright, a jego uderzenie zostało wybite z linii – po chwili sędzia odgwizdał faul na graczu gospodarzy. Następnie z błyskawicznym atakiem popędzili „The Gers”. Fernandez posłał podanie po ziemi do ustawionego w środkowym kole Shanklanda, ten zagrał do Raskina, który popędził w kierunku bramki gości i oddał płaski strzał sprzed pola karnego, który wybronił bramkarz. Gospodarze próbowali pójść za ciosem. W niedługim momencie Rommens wykonał przerzut z własnej połowy w kierunku Naderiego, znajdującego się w pobliżu „szesnastki” rywala, który zgrał piłkę do Shanklanda i wolejem postraszył golkipera „Hibs”. W 69. minucie Diomande wykonał prostopadłe podanie w pole karne do Devlina, ten wyłuskał piłkę spod nóg obrońcy – jak się momentalnie okazało, pomógł sobie ręką – dograł do Naderiego, a ten trafił wprost w Sallingera, dobitka Shanklanda została zablokowana.
Kwadrans później napór Rangersów wreszcie została przekuty w konkret. Diomande z lewej strony pola karnego wstrzelił piłkę na piąty metr, a futbolówkę do własnej bramki pechowo skierował gracz Hibernian Miguel Chaiwa, którego intencją było wybicie jej na rzut rożny. Po dwóch minutach z tej samej flanki Rommens dośrodkował na głowę Shankland, ale jego strzał wybronił ofiarnie bramkarz. W doliczonym czasie gry uderzeniem sprzed pola karnego popisał się Gassama, ale ponownie na posterunku był Sallinger. Chwilę później piłkę zgarnęli gracze „Hibs” i popędzili z kontrą. Chaiwa posłał do Passlacka prostopadłe podanie przecinające linię pomocy Rangers, który następnie zagrał do Lowe’a, a ten na prawe skrzydło do Wrighta, który ściął do środka i wykonał techniczne uderzenie z okolic 20 metra umieszczając piłkę w siatce. „The Gers” próbowali jeszcze zaatakować, ale goście skutecznie odparli ich ofensywę i finalnie wywieźli z Ibrox Stadium trzy punkty, pogrążając w kryzysie gospodarzy.
W tym spotkaniu po raz kolejny objawiły się błędy, które widzieliśmy z Jagiellonią. Drużyna McInnesa miała problemy w bocznych strefach i fazach przejściowych. Większość ataków rywala wiązała się ze sporym zagrożeniem pod bramką Pandura, a obrońcy momentami bronili zbyt statycznie. Mimo miażdżącej przewagi w posiadaniu nie potrafili przekuć tego w konkrety. Oddawali wiele strzałów z dystansu, a gdy już dochodzili do dobrej okazji w polu karnym to wykończenie stało na niskim poziomie lub rywal potrafił się ofiarnie bronić. Widoczne jest, że szkoleniowiec wciąż ma wiele znaków zapytania, co widoczne jest w rotacjach na kilku pozycjach.
Jagiellonia powinna uważać na Yokotę, który wyróżniał się na boisku szczególnie w pierwszej połowie i siał zagrożenie na prawej stronie. Szczególnie, że gra on na stronie Montoi, który od początku sezonu jest jednym ze słabszych punktów drużyny. Zostawianie zbyt dużej ilości miejsca na przedpolu może skutkować za to strzałami, a Rangersi mają do dyspozycji graczy, którzy potrafią z tego skorzystać, jak Raskin czy Aasgaard. Swoich przewag należy upatrywać na skrzydłach, szczególnie lewym, na którym w ostatnim czasie zwyżkową formę prezentuje Szmyt. Trener McInnes wciąż nie ma pewniaka na prawej obronie, co może wykorzystać gracz sprowadzony zimą z Zagłębia Lubin. Prostopadłe piłki za plecy obrońców i wielopodaniowe akcje również mogą być problemem dla „The Gers”. Przede wszystkim jednak należy być skoncentrowanym od początku, nie dać sobie strzelić szybko bramki, przetrwać napór i wyczekać swoich szans.
Rangers F.C. – Hibernian F.C. 1:2 (0:1)
Miguel Chaiwa (sam.) 85′ – Josh Campbell (karny) 12′, Callum Wright 90+3′
Rangers: Pandur – Rommens, Fernandez, Makhanya, Dragojević (Diomande 46′) – Curtis (McCrorie 79′), Raskin (Aasgaard 68′), Devlin, Yokota (Gassama 68′) – Chermiti (Naderi 36′), Shankland
Żółte kartki: Dragojević – Šuto
About The Author
You may be interested
Pierwsza białostocka „Kaszanka” już 19. czerwca!
19. czerwca UEFA przeprowadzi losowanie 2. rundy eliminacji Ligi Mistrzów...
Analiza rywali Jagi w II rundzie eliminacji LM
Jeszcze na dobre nie opadł kurz po naszym historycznym sukcesie...
Rywale z LM pograli na szczycie. Wiemy jak im poszło!
Obecnie w internetach panuje trend twórców-testerów jedzenia. Można opisać ich...


