Ładowanie
13-08-2026
13-08-2026

Razem po marzenia, póki kręci się Ziemia!

Powyższe słowa, które oczywiście są cytatem z utworu „To Te Miasto To Ten Klub 2” nie padły tutaj przypadkowo. Utrzymanie dobrego wyniku z pierwszego meczu nie będzie łatwe, ale drużyna z Białegostoku za kadencji Adriana Siemieńca już wiele razy udowadniała, że niemożliwe nie istnieje.

Głównym atutem Rangersów jest oczywiście fakt, że grają u siebie. Nie jest to jednak dla Jagiellonii ostateczna wyrocznia, co pokazuje choćby poprzedni mecz Szkotów, w którym przegrali na Ibrox z Hibernianem FC. W fazie zasadniczej zeszłego sezonu ligowego odnieśli oni tylko jedną porażkę u siebie w 17 spotkaniach, pięciokrotnie remisując. W grupie mistrzowskiej ten bilans był już znacznie gorszy, bo przegrali oni oba mecze, w których byli gospodarzami. Były to spotkania z Motherwell i po raz kolejny, z Hibernianem. W eliminacjach rozgrywek europejskich ostatnie zwycięstwo w Glasgow odnieśli oni ponad rok temu, kiedy pokonali Viktorię Pilzno wynikiem 3:0, a jeszcze wcześniej udało im się wygrać z Panathinaikosem. Rangers pokazało jednak zupełną niemoc jesienią, gdy w fazie ligowej Ligi Europy zdobyli zaledwie cztery punkty w ośmiu meczach, a jedyna wygrana miała miejsce przeciwko Łudogorcowi Razgrad na Ibrox, dzięki bramce Mohameda Diomande w 33. minucie.

Nie tylko Szkoci nie popisali się w swoim ostatnim spotkaniu. Martwić może styl, w jakim „Duma Podlasia” przegrała z Widzewem Łódź. To znaczy, podopieczni Adriana Siemieńca, mimo częściowej rotacji rozegrali dobrą pierwszą połowę, a o wyniku tego meczu zadecydowało kilka fatalnych minut w obronie, ale takie błędy nie powinny mieć miejsca. Dobrze jest przystępować do meczu rewanżowego z bramką przewagi, ale wystarczy jeden błąd, a wynik dwumeczu wróci do punktu wyjścia. W Jagiellonii potrzeba jeszcze paru transferów, ale jej gra m.in. przez większość pierwszego spotkania z Rangers wyglądała bardzo dobrze. Miejmy nadzieję, że wyniesiono wnioski z drugiej połowy meczu z Widzewem i na Ibrox pokażemy się jak najlepiej, tym samym zapewniając sobie awans przynajmniej do Ligi Konferencji. Pamiętajmy także, że w IV rundzie kwalifikacji czeka na nas na papierze mniej wymagający przeciwnik – gruzińska Iberia 1999.

W zespole gospodarzy zabraknie przede wszystkim jednej z ich największych gwiazd, czyli Youssefa Chermitiego, który w spotkaniu z Hibernianem zerwał więzadło krzyżowe i czeka go długa przerwa od gry. Urazu doznał również podstawowy lewy obrońca „The Gers”, 23-letni Tuur Rommens. Wciąż kontuzjowani pozostają także Ben Godfrey oraz Connor Barron. W momencie pisania tej zapowiedzi, bardzo blisko odejścia do tureckiego Corum FK jest wcześniej wspomniany Mohamed Diomande, który w obu meczach Szkotów w tym sezonie rozegrał pełne 90 minut. W Jagiellonii zabraknie na pewno Leona Flacha, Dusana Stojinovicia i Kamila Jóźwiaka. Cała trójka wciąż zmaga się z urazami.

Jeśli chcecie lepiej poznać historię Rangers i ich obecną sytuację, zajrzyjcie do poprzedniej zapowiedzi autorstwa Kuby, którą znajdziecie tutaj.

About The Author

You may be interested

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *