
Po Pucharze Polski, który wszyscy wiemy, jak się dla nas zakończył, czas powrócić na zwycięską ścieżkę, a przy okazji odgryźć się za porażkę z pierwszej kolejki sezonu. Bo przecież, jak śpiewa Sanah: „nic dwa razy się nie zdarza”. I oby tym razem miała absolutną rację.
Wydawać by się mogło, że mecz z Bruk-Betem będzie jednym z prostszych spotkań. Jednak, jak dobrze wiemy, zespół z Niecieczy, pomimo słabej zdobyczy punktowej, potrafi zaskoczyć. Zrobił to w Warszawie, zrobił to w Zabrzu i zrobił to również z nami – o czym większość z nas najchętniej by zapomniała. Jednym słowem: są nieobliczalni. A jak można się domyślać, gospodarzom będzie zależeć na tym, aby pozytywnie pożegnać się z kibicami.
W tym meczu Marcin Brosz prawdopodobnie będzie musiał obejść się bez usług dobrze nam znanego Andrzeja Trubehy, jednak w zespole z Niecieczy wciąż dostępne są ich największe „żądła”, czyli Jesús Jiménez Núñez oraz Krzysztof Kubica, który w tym sezonie już raz przysporzył nam problemów.
Jaka jest nasza dyspozycja? Wszyscy wiemy, wszyscy widzimy. Jakie są powody? Można tylko gdybać. Mimo to dobrze byłoby, pomimo trudności, które nas spotykają, odgryźć się za domową porażkę i pokonać popularne „Słoniki”. Taka wygrana na pewno podniosłaby morale naszej ekipy.
Niestety, z przebiegu pucharowego spotkania można wnioskować, że o zwycięstwie może zdecydować łut szczęścia. Brak skuteczności w meczu z GKS Katowice, a także fakt, że przeciwko Bruk-Betowi Adrian Siemieniec prawdopodobnie będzie musiał sobie poradzić bez Oskara Pietuszewskiego oraz Kamila Jóźwiaka, nie napawają optymizmem. Niepewny jest również występ naszego kapitana – Tarasa Romanczuka, któremu doskwiera kontuzja odniesiona w meczu przeciwko Zagłębiu Lubin.
Pamiętajmy jednak o tym, że ten mecz to coś więcej niż tylko trzy punkty. To także szansa, by spędzić zimę na fotelu lidera PKO BP Ekstraklasy. Ile razy mieliśmy tę okazję w tym sezonie? I ile razy wymknęła nam się z rąk? Teraz przed nami kolejna próba – przedostatnia w tym roku. Czy ją wykorzystamy? Czy w końcu pokażemy charakter? Czy wrócimy z Niecieczy z tarczą?
Odpowiedź poznamy w niedzielne popołudnie. I obyśmy tym razem mieli powód do szerokiego uśmiechu.
About The Author
You may be interested
Czas kończyć fetowanie – nowy sezon wzywa. Zapowiedź meczu z Puszczą.
To jest ten czas. Już jutro startuje Ekstraklasa! Tak się...
Zaczynamy batalię o Ligę Mistrzów!
Pierwszy raz w historii istnienia klubu, podejmujemy rękawice w starciu...
Powracamy do ekstraklasowych realiów. Zapowiedź meczu z Radomiakiem.
Czas na krótki przerywnik między emocjami związanymi z Ligą Mistrzów...


