
Była bajerka, było kuszenie, ale wyjechaliśmy z Niecieczy z dwoma klapsami w tyłek i spuchniętym okiem. Tak można podsumować w skrócie niedzielny występ Jagiellonii Białystok. Porażka z Bruk-Betem razy 2 i beniaminek zrobił na nas 6 punktów. Beniaminek bijący się panicznie o utrzymanie. To pokazuje, że zespoły bazujące na głębokiej defensywie, walce siłowej i kontrach nie mogą się doczekać konfrontacji. Staliśmy się ich ulubionym rywalem.
O ile mecz z KuPS był drobnym ostrzeżeniem, starcie z Gieksą już nieco poważniejszym tak po wyjeździe do Gminy Żabno alarm słychać w promieniu 200 kilometrów od Białegostoku. Nawet stołeczna Legia wpadła w małą konsternację słysząc 2 alarmy na raz. Na szczęście nasz nie oznacza „walki o spadek” przy rekordowych wydatkach na pensje, ale też nie mamy powodów do zachwytu, bo Jagiellonia z każdym meczem coraz bardziej traci swoją tożsamość. O ile w zeszłym roku łatwo było wytłumaczyć zły finisz rundy, tak w tym wymówek brakuje. Rok temu były kontuzje Romanczuka i Moutinho, słabsza ławka, zmęczeni Dieguez, Imaz i Hansen. W tym roku kadra jest szersza, opcji więcej, prawie wszyscy zawodnicy pozostają do gry, a wyniki znowu się pogorszyły. Jeszcze gorzej to wygląda jak popatrzymy na statystyki. Większość meczów kończymy z lepszym bilansem strzałów i posiadania piłki, ale to rywal znajduje sposób na strzelanie goli, a nie my i do tego bardzo często bramki tracone nie są efektem jakiegoś wybitnego kunsztu rywala, a nieporadności Jagiellonii. Gol Repki na 2-0, bramki Nowaka czy oba trafienia „Słoników” to nic innego jak skutek złego zachowania piłkarzy Jagiellonii. Jak nie nonszalancja w przyjęciu piłki, to złe wybicia czy złe ustawienie przed własną bramką, co kończy się niekontrolowaną interwencją zakończoną golem po rykoszecie lub w ogole samobójem.
W obronie jesteśmy rozjechani, łatwo nas kontrować. Oczywiście to jest naturalna konsekwencja ofensywnego nastawienia. Problem w tym, że nasz atak jest bardzo czytelny. Stać nas na kilka akcji, w których ominiemy obronę, ale co z tego skoro dogrania są złej jakości? Ile razy można oglądać jak piłka w środku pola chodzi jak należy, a teoretycznie najłatwiejsze zagranie od skrzydłowego jest niechlujne? Ile razy można ograniczać się do grania na bok i liczenia, że wrzutka z głębi pola cudem trafi do mierzącego 1,75 cm Pululu, gdy właściwie każdy klub Ekstraklasy posiada w swojej defensywie rosłych stoperów? Można takie piłki zagrać w szybkim tempie, wtedy rywal nie będzie miał czasu na nadrobienie ustawienia. Co innego gdy gramy powoli, po obwodzie i decydujemy się w takiej statycznej grze na dośrodkowanie. To się nie ma prawa udać. Irytuje fakt braku małej gry w okolicach 20 metra, a jak już się to pojawia to irytacja rośnie, gdy nasi zawodnicy kosztem precyzyjnego odegrania zaczynają bawić się w Copacabanę szukając ciągle niekonwencjonalnych zagrać piętą czy fałszem. Nie brzmi to jak idealny scenariusz, gdy na 10 prób zawiązania gry kombinacyjnej 8 kończy się na pierwszym bądź drugim zagraniu. Jeszcze pół biedy jakby funkcjonował szybki doskok i pressing, ale tu najczęściej przy stracie zaczyna się groźna kontra rywala, co widujemy coraz częściej, gdy jedno niecelne podanie Jagiellonii daje rywalowi opcję uruchomienia długiej piłki i wyjście na wolne pole.
Ciężko się ogląda takie mecze. Właściwie siadamy i odliczamy niewykorzystane sytuacje z obecną w myślach obawą „która z nich się wreszcie zemści”. W ostatnich dwóch meczach rywale Jagi oddali 4 celne strzały i zdobyli z tego 5 bramek. To są statystyki wstydu. Nie będziemy tu wspominać o potrzebie transferów, bo to rzecz naturalna. Obsada skrzydeł jest słabiutka. Trener nie wierzy w docelowo ściąganych piłkarzy. Prip, AZ są poza kadrą. Cantero po długim rozbracie wraca do niej, ale wciąż szkoleniowiec woli na jego pozycji postawić na nominalnego środkowego pomocnika, który nigdy w życiu nie grywał na skrzydle. To jest tylko jeden z kłopotów naszego klubu. Tu potrzebna jest modyfikacja wizji gry, znalezienie sposobu na lepszą organizację i element przyspieszenia, którego od dawna nie widać.
About The Author
You may be interested
Taras strzela dla Polski!
Taras Romanczuk się nie zatrzymuje. Mistrzostwo Polski zdobyte, a nawet...
Plan sparingów Mistrzów Polski
Jagiellonia Białystok opublikowała plan sparingów przed sezonem 2024/25.Mistrzowie Polski 25....
Supercyrk.
Na wstępie chciałbym przeprosić wszystkich cyrkowców. To na pewno ludzie...


