
Jagiellonia w piątkowy wieczór (11.09.) przegrała wyjazdowy mecz Ekstraklasy przeciwko krakowskiej Wiśle.
Wisła niesiona dopingiem trybun bardzo dobrze weszła w to spotkanie. W 10. minucie pierwsza naprawdę groźna okazja gospodarzy – Elie Youan oddał strzał w kierunku bramki strzeżonej przez Sławomira Abramowicza, jednak większe problemy niż samo uderzenie Francuza mógł nam sprawić rykoszet, bo po interwencji Vitala, piłka niebezpiecznie zmieniła tor lotu i nieznacznie minęła słupek. W 14. minucie gry Marko Božić dorzucił piłkę na głowę niekrytego Angela Rodado, a ten skierował futbolówkę do siatki. Wisła tym trafieniem udokumentowała swoją wyraźną przewagę w pierwszym kwadransie meczu.
W 35. minucie meczu strzelec pierwszego gola, Angel Rodado posłał dobre dośrodkowanie w pole karne Jagi, które dość niepewnie odbił Abramowicz. Z naszej strony sporo niedokładności w środku pola, Wiślacy często dość łatwo przejmowali piłkę w okolicach koła środkowego boiska, czego efektem były kolejne akcje ofensywne Białej Gwiazdy. Tuż przed końcem pierwszej połowy podkręcony strzał Jamesa Igbekeme mógł zaskoczyć naszego golkipera, jednak piłka nie dokręciła się do bramki po myśli Nigeryjczyka.
W pierwszej połowie „Żółto-Czerwoni” ani razu nie zagrozili bramce Marcela Łubika. Jak się później okazało, niewiele zmieniło się również w drugiej części spotkania przy Reymonta. Już w przerwie trener Siemieniec zdecydował się na pierwszą zmianę. Aleksandar Cirković zastąpił na boisku Jeremy’ego Agbonifo, który w pierwszej części spotkania nie zachwycał, przegrywając sporo pojedynków z Jakubem Krzyżanowskim.
Po przerwie nasza kiepska postawa nie uległa zmianie, nadal bardzo mało płynności w naszej grze i kolejne niebezpieczne straty w środku pola. Jedno z niefrasobliwych zagrań poskutkowało przejęciem piłki przez gospodarzy i natychmiastowym zagraniem do Angela Rodado, który dobrze przyjął futbolówkę i uderzył na bramkę. Piłka odbiła się od prawego słupka naszej bramki, po czym wpadła do siatki. Sędzia liniowy uniósł jednak chorągiewkę w górę – spalony. Tym razem się upiekło.
W 57. minucie w końcu spróbowaliśmy się odgryźć, Jesus Imaz w swoim stylu oddał techniczny strzał o dobrej rotacji, jednak okazał się on niecelny. Czas mijał, a konkretów z naszej strony wciąż było jak na lekarstwo. W 66. minucie Hampus Finndell posłał górną piłkę do Kajetana Szmyta, który znalazł się na dwudziestym metrze przed bramką rywala, ale nie przedarł się w pole karne, przegrywając pojedynek indywidualny z jednym ze stoperów gospodarzy.
Dziesięć minut później Finndell popełnił fatalny błąd, który skutkował odzyskaniem piłki przez gospodarzy i bardzo niebezpiecznym strzałem Ertlhalera, z którym ledwo uporał się Abramowicz. Zaledwie po minucie od tej sytuacji, Ertlhaler posłał bardzo mocne dośrodkowanie w pole karne Jagiellonii, gdzie po sporym zamieszaniu piłka spadła pod nogi Davida Grujcicia, który trafił z najbliższej odległości. Chwilę wcześniej austriacki napastnik Wisły zagrał ręką, co bezpośrednio doprowadziło do zdobycia bramki przez Białą Gwiazdę. Tym samym mieliśmy już drugiego nieuznanego gola dla gospodarzy.
Co się odwlecze, to nie uciecze – Wisła dopięła swego. W 87. minucie po strzale z woleja Angel Rodado skompletował dublet. Niewiele brakowało, by Hiszpan skończył mecz z hat-trickiem, gdyż w doliczonym czasie gry zdecydował się na bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego, które zmierzało w okienko bramki, jednak Abramowicz ponownie przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Trudno jednoznacznie ocenić, czy i w jakim stopniu na postawę zespołu wpłynęły wydarzenia, o których zrobiło się głośno dzień przed spotkaniem. Słowa Norberta Wojtuszka wypowiedziane w przerwie meczu mogły jednak sugerować, że atmosfera wokół drużyny daleka była od idealnej.
Wisła Kraków 2-0 Jagiellonia Białystok
Gole: Ángel Rodado 14, 87
Wisła: 1. Marcel Łubik – 34. Raoul Giger, 6. Alan Uryga, 29. Darijo Grujčić, 52. Jakub Krzyżanowski – 27. Élie Youan (59, 10. Frederico Duarte), 41. Kacper Duda, 12. James Igbekeme, 7. Julius Ertlthaler (90, 4. Rafał Mikulec), 17. Marko Božić – 9. Ángel Rodado.
Jagiellonia: 50. Sławomir Abramowicz – 15. Norbert Wojtuszek (72, 27. Rodrigo Conceição), 5. Bernardo Vital, 44. Apóstolos Konstantópoulos, 20. Bartłomiej Wdowik – 10. Jeremy Agbonifo (46, 32. Aleksandar Ćirković), 6. Taras Romanczuk, 19. Anders Klynge (59, 14. Hampus Finndell), 11. Jesús Imaz (82, 21. Sergio Lozano), 7. Kajetan Szmyt – 99. Nik Prelec (59, 17. Youssuf Sylla).
żółta kartka: Bernardo Vital.
sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).
widzów: 30 736.
About The Author
You may be interested
Remis w pierwszym sparingu!
Mistrzowie Polski mają za sobą pierwszy test. Pierwszy mecz sparingowy...
Kolejny sparing za nami, a koniec obozu coraz bliżej.
Spotkanie z Miedzią Legnica, którą prowadzi wszystkim nam znany Ireneusz...
Na wiosce odbył się mecz sparingowy, w którym piłkarze stracili głowy.
Obóz przygotowawczy zakończony! Jagiellonia Białystok po treningach i 2 meczach...


