
Jagiellonia po wymagającym starciu obroniła trzy punkty, pokonując Śląsk Wrocław 2:1. „Żółto-czerwoni” po porażce z Lechem Poznań szybko wrócili na zwycięską ścieżkę, a bramki dla „Dumy Podlasia” zdobyli Kajetan Szmyt oraz Ousmane Sow.
Po nieszczęśliwym wyjeździe do Poznania, gdzie Jagiellonia musiała uznać wyższość „Kolejorza” (1:2), drużyna z Białegostoku chciała szybko zapomnieć o tym spotkaniu. Okazja do poprawy humorów nadeszła już po trzech dniach, gdy do stolicy województwa podlaskiego zawitał zespół Śląska Wrocław.
Jeśli chodzi o zmiany względem czwartkowego spotkania, Adrian Siemieniec dokonał dwóch korekt – jednej wymuszonej urazem, a drugiej o charakterze taktycznym. Pierwszą z nich było zastąpienie Yukiego Kobayashiego, który nabawił się urazu w poprzednim spotkaniu, przez Guilherme Montoia. Natomiast w miejsce Eryka Kozłowskiego pojawił się Anders Klynge.
Zespół gości również w czwartkowy wieczór rozgrywał swoje spotkanie, jednak w ramach Pucharu Polski. Śląsk awansował do kolejnej rundy, pokonując Pogoń Szczecin 2:1. Względem pucharowego starcia Ante Šimundža dokonał kilku zmian w wyjściowej jedenastce. W bramce Michała Szromnika zastąpił Karol Niemczycki. W miejsce debiutującego wówczas w barwach Śląska Karola Linettego pojawił się Eniss Shabani, a w ataku Lukę Marjanaca zastąpił Malaly Dembélé.
Od pierwszych minut meczu w grze Jagiellonii było widać dużą ambicję i chęć szybkiego wyjścia na prowadzenie. Na pierwszą bramkę nie musieliśmy długo czekać – padła nieco ponad kwadrans po pierwszym gwizdku Pawła Malca. Po dobrej grze w defensywie „żółto-czerwonych” rozpoczęła się dynamiczna kontra. Sergio Lozano obsłużył genialnym, długim podaniem Kajetana Szmyta, który znalazł się sam na sam z Karolem Niemczyckim. Skrzydłowy Jagiellonii nie pomylił się i w dogodnej sytuacji przelobował golkipera Śląska, wyprowadzając tym samym „Dumę Podlasia” na prowadzenie.
Kolejne minuty mogły jednak nieco zaniepokoić, ponieważ zawodnicy Śląska kilkukrotnie zagrozili bramce Sławomira Abramowicza. Dobre parady bramkarza „żółto-czerwonych” nie pozwoliły jednak gościom doprowadzić do wyrównania. Z każdą kolejną minutą zaczęły za to coraz wyraźniej uwidaczniać się atuty Jagiellonii, co jeszcze przed przerwą przyniosło upragnione podwyższenie prowadzenia. Po nieudanym strzale Nika Prelca piłka po odbiciu trafiła pod nogi Tarasa Romanczuka. Kapitan Jagiellonii zagrał do Ousmane Sowa, który zszedł do środka i świetnym strzałem przy lewym słupku zdobył swoją pierwszą bramkę na Chorten Arenie.
Do przerwy Jagiellonia prowadziła 2:0, a przebieg pierwszej połowy pozwalał mieć nadzieję na jeszcze więcej goli po zmianie stron.
Druga połowa spotkania niestety bardziej nas przeraziła, niż napawała dumą. Dobra gra Jagiellonii jakby zniknęła, co szybko zauważyli goście. Śląsk z każdą minutą coraz mocniej przejmował inicjatywę na boisku, jednak nie potrafił zamienić przewagi na bramki. W 81. minucie po dobrej akcji Śląska piłka została dośrodkowana w pole karne, gdzie faulu dopuścił się Guilherme Montoia. Po wideoweryfikacji VAR arbiter spotkania podyktował rzut karny dla gości. Do jedenastki podszedł Piotr Samiec-Talar i pewnym strzałem w lewy dolny róg bramki kompletnie zmylił Sławomira Abramowicza, zdobywając kontaktową bramkę dla Śląska.
Ostatnie minuty były zdecydowanie nerwowe dla „żółto-czerwonych”. Śląsk coraz mocniej nacierał i szukał wyrównania, które pozwoliłoby mu wywieźć przynajmniej jeden punkt z dalekiego wyjazdu do Białegostoku. Na szczęście dla Jagiellonii natarcie zespołu z Dolnego Śląska nie przyniosło kolejnego gola. „Duma Podlasia” z problemami, ale zatrzymała trzy punkty w Białymstoku, a Śląsk mimo dużej woli walki musiał obejść się smakiem i wróci do Wrocławia bez punktów.
Jagiellonia Białystok 2:1 (2:0) Śląsk Wrocław
19’ Szmyt (S. Lozano), 41’ Sow (Romanczuk) – 81’ Samiec-Talar (k.)
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Montoia, Polak (70’ Wdowik) – Romanczuk (C), Klynge (90+3’ Kozłowski) – Sow (52’ Conceicao), S. Lozano (70’ J. Imaz), Szmyt – Prelec (90+3’ Konstantopoulos)
Śląsk: Niemczycki – Timossi, Malec, Matsenko, Ba, Llinares – Samiec-Talar (C) (87’ Żulewski), Shabani (70’ Yriarte), Tomasiewicz (46’ Linetty) – Banaszak (46’ Marjanac), Dembele (60’ Semedo)
Żółte kartki: Montoia – Timossi
Sędzia: Paweł Malec
About The Author
You may be interested
Remis w pierwszym sparingu!
Mistrzowie Polski mają za sobą pierwszy test. Pierwszy mecz sparingowy...
Kolejny sparing za nami, a koniec obozu coraz bliżej.
Spotkanie z Miedzią Legnica, którą prowadzi wszystkim nam znany Ireneusz...
Na wiosce odbył się mecz sparingowy, w którym piłkarze stracili głowy.
Obóz przygotowawczy zakończony! Jagiellonia Białystok po treningach i 2 meczach...

