
Już jutro (25.07.) Jagiellonia zainauguruje nowy sezon Ekstraklasy, podejmując na własnym stadionie Koronę Kielce. Duma Podlasia rozpocznie rozgrywki od starcia z zespołem, w którym wielu upatruje rewelacji rozpoczynających się rozgrywek.
Zespół Adriana Siemieńca przepracował letni obóz przygotowawczy w Austrii, podczas którego wykrystalizowała się grupa kilkunastu zawodników mających w najbliższych tygodniach rywalizować o miejsce w wyjściowym składzie. W tym tygodniu do drużyny dołączył jeszcze Jeremy Agbonifo, który trafił do Białegostoku na zasadzie wypożyczenia z francuskiego Lens.
Jagiellonia rozegrała tego lata pięć sparingów, odnosząc cztery zwycięstwa i notując jeden remis. Optymizmem mogą napawać rezultaty osiągnięte z uznanymi europejskimi rywalami – wygrane Pafos FC oraz Spartą Praga. Co więcej, w obu tych spotkaniach Żółto-Czerwoni zdołali zachować czyste konto.
Znacznie skromniej wyglądały wyniki letnich meczów kontrolnych Korony. Kielczanie wygrali tylko jedno z czterech takich spotkań, kończąc okres przygotowawczy porażką 0:2 ze zdegradowanym Bruk-Betem Termalicą Nieciecza.
Mimo to letnie poczynania transferowe klubu z województwa świętokrzyskiego mogą robić wrażenie. Wykupiony z Górnika Zabrze Patrik Hellebrand, wciąż młody Ariel Mosór czy utalentowany Kamil Jakubczyk to wzmocnienia, które można uznać za imponujące, zwłaszcza, że mówimy o zespole, który zakończył poprzednią kampanię na jedenastym miejscu. Tuż przed startem rozgrywek do drużyny dołączył jeszcze Morgan Fassbender – skrzydłowy, który przed rokiem jako zawodnik Bruk-Betu, właśnie w inauguracyjnym meczu sezonu, pognębił nasz zespół fantastycznym trafieniem z dystansu. Te interesujące ruchy sugerują, że „Scyzory” ze swoim ambitnym właścicielem chcą w tym sezonie powalczyć o coś więcej niż 5. miejsce w lidze (dotychczas to największe osiągnięcie klubu z Kielc).
Z drużyną Jacka Zielińskiego pożegnał się natomiast kluczowy stoper Pau Resta, który przeniósł się do GKS-u Katowice. Koronie udało się jednak zatrzymać najlepszego bramkarza poprzedniego sezonu Ekstraklasy, Xaviera Dziekońskiego, a także Tamara Svetlina, o którego bardzo mocno zabiegał mistrz Polski, Lech Poznań. Kadra Scyzorów wydaje się dziś realnie zdecydowanie mocniejsza niż przed rokiem, choć trudno oprzeć się wrażeniu, że wciąż brakuje jej odpowiedniego balansu.
Czego można spodziewać się po sobotnim meczu? Myślę, że będzie to wyrównane spotkanie, w którym ciężko jest wskazać wyraźnego faworyta. Obie drużyny będą chciały dobrze zainaugurować nowe rozgrywki, po których kibice obu klubów wiele sobie obiecują. Jaga będzie mogła liczyć na wsparcie wypełnionego stadionu przy Słonecznej i mam nadzieję, że pomoże to jej sięgnąć po pierwsze trzy punkty w sezonie stulecia Ekstraklasy.
About The Author
You may be interested
Czas kończyć fetowanie – nowy sezon wzywa. Zapowiedź meczu z Puszczą.
To jest ten czas. Już jutro startuje Ekstraklasa! Tak się...
Zaczynamy batalię o Ligę Mistrzów!
Pierwszy raz w historii istnienia klubu, podejmujemy rękawice w starciu...
Powracamy do ekstraklasowych realiów. Zapowiedź meczu z Radomiakiem.
Czas na krótki przerywnik między emocjami związanymi z Ligą Mistrzów...


