Ładowanie
23-07-2026
23-07-2026

Nieobecny jak… Aziel Jackson.

Kiedy Amerykanin rok temu trafiał do Białegostoku, miał być tak podekscytowany tym transferem, że zwiedzał miasto na Google Maps. Wielkie oczekiwania wobec tego ruchu skończyły się jednak na jednym obiecującym wejściu z ławki w meczu z Widzewem Łódź, w którym Jagiellonia odniosła spektakularne zwycięstwo, odwracając wynik w doliczonym czasie gry.

Następnie głównie rozczarowywał. Kiedy otrzymał szansę od pierwszej minuty z Cracovią, było widać wyraźne braki kondycyjne – przez 45 minut nie wykonał żadnego sprintu, po prostu przetruchtał pierwszą połowę. Nie ma co się oszukiwać, przerosła go intensywność gry w Europie. Do końca jesieni zaliczył jeden konkret… asystę przy golu Lozano z dystansu na wagę remisu z Shkëndiją w ostatniej akcji meczu.

Zimą zdecydował się poszukać gry w lidze, w której odnajdywał się najlepiej, czyli MLS, i został wypożyczony do kanadyjskiego klubu Vancouver Whitecaps FC na pół roku. Początek znowu miał obiecujący – w debiucie strzelił gola, a w następnych sześciu meczach dorzucił jeszcze asystę i wywalczył 2 rzuty karne. Im bliżej końca czasowego transferu, tym jego rola w drużynie była coraz bardziej ograniczana. Ostatecznie Kanadyjczycy nie zdecydowali się na jego wykup i wraz z końcem czerwca miał wrócić do Białegostoku.

Miał, ale od tego czasu nie raczył się pojawić. Na briefingu prasowym przed sezonem trener Siemieniec powiedział, że wspólnie z zawodnikiem doszli do wniosku, iż najlepiej będzie, żeby Amerykanin poszukał sobie nowego klubu. Można mniemać, że do tego czasu miał trenować z drużyną rezerw. Wczoraj jednak dowiedzieliśmy się za pośrednictwem portalu Weszło, że piłkarz wykazuje się niesubordynacją i nie raczył się pojawić w Polsce. Dzisiaj klub oficjalnie potwierdził tę informację, a dalsze decyzje dotyczące jego przyszłości zostaną przedstawione w odrębnym komunikacie w niedługim czasie.

Wydaje się, że dni Amerykanina w klubie są policzone. Przygoda, a właściwie jej koniec, stawia zawodnika w negatywnym świetle i bardzo źle świadczy o jego profesjonalizmie. Nie tak miała się potoczyć ta historia…

 

About The Author

You may be interested

46 Posts

Fan polskiej piłeczki kopanej i wszelkich futbolowych statystyk.

View All Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *