
Po przerwie reprezentacyjnej, uświetnionej występami naszych zawodników, wracamy do ekstraklasowych emocji. Już w sobotni wieczór podejmiemy na własnym stadionie Górnika Zabrze, który obecnie zajmuje pierwsze miejsce w ligowej tabeli.
Górnik – w którego działalność mocno angażuje się Lukas Podolski – przechodzi obecnie świetny okres. Co prawda ich przygoda w europejskich pucharach w tym sezonie nie potrwała zbyt długo, jednak na krajowych boiskach są niemal bezbłędni. Zabrzanie po dziewięciu kolejkach mają na koncie siedem zwycięstw, jeden remis i tylko jedną porażkę. Zdobyli 16 bramek, tracąc przy tym zaledwie osiem. Statystyki jasno pokazują, że w sobotni wieczór czeka nas naprawdę trudne zadanie.
Jagiellończycy nie będą przystępować do tego meczu w najlepszych nastrojach. W pamięci nadal pozostaje porażka (1:3) z Legią Warszawa, która wydarzyła się tuż przed przerwą reprezentacyjną. Mecz z Górnikiem będzie jednak idealną okazją, aby podnieść się po niej i dopisać kolejne punkty do ligowego dorobku. Tym bardziej że przed nami rywal, z którym mieliśmy już okazję stoczyć kilka bardzo zaciętych bojów.
Ostatnie bezpośrednie spotkanie obu drużyn w Białymstoku zakończyło się zwycięstwem Zabrzan (2:1). Tamten mecz długo nie przynosił rozstrzygnięcia, a o wszystkim zdecydowała dopiero końcówka. Teraz Jagiellończycy będą mieli okazję nie tylko zrewanżować się za tamtą porażkę, ale przede wszystkim pokazać, że na własnym stadionie to my ustalamy zasady.
Sobotnie spotkanie będzie więc nie tylko starciem lidera z drużyną, która chce wrócić na zwycięską ścieżkę. Będzie to również kolejny wieczór, podczas którego nasi zawodnicy będą mogli liczyć na wsparcie z trybun. W takich spotkaniach atmosfera na stadionie może mieć ogromne znaczenie. Górnik przyjedzie do Białegostoku jako lider, ale to Jagiellonia będzie grała przed własną publicznością. To właśnie tutaj będziemy chcieli pokazać, że pozycja w tabeli nie zawsze ma przełożenie na to, co dzieje się na boisku.
Jeśli chodzi o sytuację kadrową, w naszym zespole prawdopodobnie zabraknie Tarasa Romanczuka, który zmaga się z kontuzją – nie zagrał ani minuty w sparingach podczas przerwy reprezentacyjnej. Żaden z zawodników nie będzie natomiast pauzował z powodu kartek. Zagrożeni zawieszeniem są Guilherme Montoia po stronie Jagiellonii oraz Sondre Liseth w Górniku. Obaj w przypadku kolejnego napomnienia będą musieli opuścić następne spotkanie.
W drużynie z Zabrza na szczególną uwagę zasługuje Kacper Urbański, który próbuje odbudować się po poprzednim, niezbyt udanym sezonie. W obecnych rozgrywkach 22-latek wystąpił w 16 meczach Górnika, zdobywając cztery bramki i notując trzy asysty. Co prawda wszystkie gole padły z rzutów karnych, jednak wykonywać „jedenastki” również trzeba umieć. Urbański ma za sobą także pracowitą przerwę reprezentacyjną, podczas której zagrał w trzech spotkaniach reprezentacji Polski. W sobotę nasi zawodnicy będą musieli mieć go na oku.
Przed nami zatem spotkanie, w którym lider przyjeżdża do Białegostoku, ale to Jagiellonia będzie chciała dyktować warunki. Porażka może sprawić, że Górnik odjedzie Jagiellonii na 13 pkt i walka o mistrzostwo będzie zdecydowanie trudniejsza. Będzie to zatem niezwykle ważny mecz, przed startem kolejnego maratonu gry co trzy dni. Po ostatnich wpadkach nadszedł czas na odpowiedź. O trzy punkty łatwo nie będzie, ale przy wsparciu naszych kibiców wszystko jest możliwe.
W sobotni wieczór przy Słonecznej liczy się dobra piłka i kolejne punkty w tabeli. Do boju Jaga!


