
Jagiellonia przegrała z Polonią Warszawa 1:2 w drugim sparingu podczas przerwy reprezentacyjnej. Spotkanie rozegrano w formacie czterech kwart po 30 minut. Bramkę dla „żółto-czerwonych” zdobył Jesús Imaz, a na boisko po kontuzji wrócił Nik Prelec.
Spotkanie toczyło się w dość sennej atmosferze. Jagiellonia popełniała sporo błędów, mnożyły się niedokładne podania i nieudane zagrania. Brakowało płynności, a próby budowania akcji zbyt często kończyły się prostą stratą. Polonia objęła prowadzenie już w 4. minucie, gdy do siatki trafił Krystian Tabara. Jaga próbowała odpowiedzieć, ale do końca pierwszej kwarty nie zdołała odrobić strat. Chęci do walki były, gorzej wyglądała dokładność.
Wyrównanie przyszło w drugiej kwarcie. W 39. minucie Jesús Imaz zdobył piękną bramkę z akcji. Był to jeden z niewielu momentów, które mogły się w tym spotkaniu podobać.
🟡🔴 CO ZA BRAMKA @JesusImaz11 🤯
MAMY WYRÓWNANIE!#JAGPOL 1:1 pic.twitter.com/lTcs3fevFt
— 𝗝𝗮𝗴𝗮𝗨𝗽𝗱𝗮𝘁𝗲𝘀 (@JagaUpdatesPL) October 3, 2026
W trzeciej kwarcie zobaczyliśmy wracającego po kontuzji Nika Prelca. To chyba najważniejsza i najbardziej radosna wiadomość z tego sparingu, bo sama postawa naszego zespołu nie dawała zbyt wielu powodów do zadowolenia.
W ostatniej części spotkania dobrą interwencją popisał się Adrian Damasiewicz. W 93. minucie wygrał pojedynek sam na sam z zawodnikiem Polonii i uchronił Jagę przed stratą gola. Niestety, siedem minut później goście ponownie objęli prowadzenie. Nasza obrona zachowała się zbyt biernie, a rywal wykorzystał to i precyzyjnym uderzeniem ustalił wynik na 2:1 dla „Czarnych Koszul”. Jagiellończycy próbowali jeszcze odrobić straty, ale w ich poczynaniach było za dużo niefrasobliwości i niedokładności, by doprowadzić do kolejnego wyrównania.
Ciężko znaleźć pozytywy w grze, ponieważ na tle pierwszoligowca wyglądaliśmy po prostu słabo. To tylko sparing, ale trudno przejść obojętnie obok tylu prostych błędów i nieudanych zagrań. Piękny gol Imaza, interwencja Damasiewicza i powrót Prelca zasługują na odnotowanie, jednak nie przykryją kiepskiej gry całego zespołu. Przyznam szczerze, że po pierwszym sparingu liczyłam na co innego, jednak dziś zostałam lekko rozczarowana postawą Jagi.
Jagiellonia Białystok – Polonia Warszawa 1:2
Jesús Imaz 39 – Krystian Tabara 4, Kacper Kostorz 100
Jagiellonia Białystok: Michał Perchel (91′ Adrian Damasiewicz) – Rodrigo Conceição (61′ Apostolos Konstantopoulos), Bernardo Vital (61′ Dušan Stojinović), 4. Yūki Kobayashi (47′ Guilherme Montóia), Cezary Polak (61′ Bartłomiej Wdowik) – Kamil Jóźwiak (61′ Jeremy Agbonifo), Hampus Finndell (61′ Eryk Kozłowski), Jesús Imaz (61′ Jakub Kucharski; 91′ Dawid Polkowski), Sergio Lozano (61′ Anders Klynge), Kajetan Szmyt (61′ Aleksandar Ćirković) – Ousmane Sow (61′ Nik Prelec; 77′ Youssuf Sylla).
Polonia Warszawa: Henrich Ravas (61′ Adrian Sandach, 91′ Mateusz Jeleń) – Paweł Olszewski (91′ Mykyta Wasin), Michał Marcjanik (91′ Karol Gorzędowski), Tomasz Makowski (61′ Mikołaj Gorzędowski), Patryk Janasik (31′ Simon Skrabb), Davíð Kristján Ólafsson (61′ Ernest Terpiłowski), Dani Vega (61′ Kacper Kostorz), Dave Gnaase (91′ Kacper Ziółkowski), Sebastian Kowalczyk (61′ Marek Mróz), Jakub Paszkowski (61′ Oliwier Wojciechowski), Krystian Tabara (61′ Robert Dadok).
Żółte kartki: Klynge, Agbonifo – Kowalczyk, Wojciechowski.

