Zremisować i zapomnieć. Podział punktów w Macedonii Północnej.

fot. Michał Mieczkowski / @wystarczymisza
Ciężko się to oglądało, ale najważniejsze, że choć jeden cenny punkcik wraca do Polski. Petarda Sergio Lozano uratowała nas od sensacyjnej porażki ze Shkendiją.
Jaga pojechała do Macedonii Północnej z dwoma celami. Po pierwsze zbliżyć się do gry w Europie na wiosnę. Po drugie poprawić nastroje po porażce z Rakowem. Trener Adrian Siemieniec musiał zdecydować się na roszady wszak nie można co 3 dni grać tym samym składem i oczekiwać świeżości. W Skopje rotacje dotknęły Hiszpanów – Imaza, Pozo i Lozano. O ile Sergio nie ma jeszcze pewnego miejsca w XI i walczy o nie z Flachem i Drachalem, tak Jesus i Alex w ostatnim czasie byli „nie do zajechania”. Pierwszy start w Europie dostali Drachal oraz Prip.
Właśnie Duńczyk stanął przed pierwszą stuprocentową szansą Jagi, gdy otrzymał podanie na wprost bramki Gaye. Los chciał, że akurat przed Louką do gry włączyła się kępka trawy i zabrała mu okazję do uderzenia. To nie był jedyny gorszy moment Pripa w tym meczu. Co prawda raz udało się mu nieźle dośrodkować w akcji, gdy Cake blokował Flacha, ale poza tym Duńczyk częściej piłkę tracił niż robił z nią coś dobrego. Coś dobrego zrobiła z kolei Shkendija na początku drugiej połowy. Znowu straciliśmy bramkę po wznowieniu i niestety kolejny raz zawiodło krycie przy rzucie rożnym. Wynik strzałem głową otworzył Latifi. To spowodało błyskawiczną reakcję trenera i wprowadzenie z ławki Pozo, Imaza i Lozano już w 55 minucie. Nie dało to zbyt wiele dobrego. Na domiar złego sędzia na koniec spotkania dołożył swoje trzy grosze i wyrzucił Imaza za rzekomą symulkę, gdy Cake kopnął Hiszpana w polu karnym. LECZ…
Wyjeżdżamy z Macedonii Północnej z remisem! Dlaczego? Otóż dlatego, że w ostatniej akcji meczu Sergio Lozano zdobył kolejną piękną bramkę w barwach Jagiellonii! Czy zasługiwaliśmy na ten remis? Raczej nie, ale gol Lozano sprawił, że z KuPS nie zagramy z nożem na gardle.
KF Shkendija 1:1 (0:0) Jagiellonia Białystok
49’ Latifi – 90+10’ Lozano
Shkendija: Gaye – Trumci, Fetai, Cake, Webster – Alhassan, Ramadani – Spahiu, Zejnullai, Latifi – Tamba
Jagiellonia: Piekutowski – Wojtuszek, Vital, Stojinović, Wdowik – Romanczuk (c) (76’ Mazurek), Flach (55’ Lozano) – Prip (55’ Pozo), Drachal (55’ Imaz), Pietuszewski (76’ AZ Jackson) – Pululu
Żółte kartki: Alhassan, Ibraimi, Qaka, Krasniqi – Romanczuk, Imaz
Czerwone kartki: Imaz (za dwie żółte)
Sędzia: Kapraly (Węgry)
