
Rewanż z Silkeborgiem przez 80 minut wyglądał jak wzorowo wykonana robota. Ostatnie 10 minut sprawiło jednak, że oceny z bardzo dobrych musiały zostać zweryfikowane. Kto był najlepszy, a kto zasłużył na burę?
Sławomir Abramowicz – 4
Norbert Wojtuszek – 5
Bernardo Vital – 6
Dusan Stojinović – 6
Bartłomiej Wdowik – 6
Taras Romanczuk – 7
Dawid Drachal – 7
Oskar Pietuszewski – 6
Jesus Imaz – 8,5 [Zawodnik meczu]
Alex Pozo – 8
Dimitris Rallis – 5,5
Jesus Imaz I wszystko jasne. Który to już raz? Nie zliczymy wszystkich takich przypadków, ale Hiszpan z Duńczykami zdobył swoje bramki 95 i 96 dla Jagiellonii, więc już niedługo 100 pęknie nie tylko w liczbie bramek w lidze, ale dla samej Jagi również. Bardzo dobrze po raz kolejny zaprezentowali się również Pozo oraz Dawid Drachal, który daje coraz mocniejsze podstawy, aby ominąć powołanie do reprezentacji U21 i od razu wylądować w kadrze A. Najwięcej zarzutów można mieć do Norberta Wojtuszka i Sławka Abramowicza. Pierwszy dostał żółtą kartkę za próbę pressingu i jeśli na tym jego agresja się skończyła to nie musiałby schodzić z murawy. Wykonał jednak kolejny nierozważny faul, który zapachniał czerwoną kartką, więc trener trafnie podjął decyzję o zdjęciu prawego obrońcy póki sędzia nie zrobił tego jako pierwszy. W kwestii bramkarza możemy powiedzieć tyle, że ma ogromne szczęście, że udało się nam wygrać na wyjeździe, bo takie zachowanie w ostatnich fragmentach meczu to istny kryminał piłkarski. Cantero owszem skiksował, nie było to mocno planowane podanie, ale zawsze istnieje szansa, że sędzia zobaczy to inaczej, a Sławek nie dość że mógł to wybić głową do kolegi obok, to miał kupę czasu i nie był atakowany, więc była nawet możliwość spokojnego „zgaszenia piłki”. Drugi błąd to samo ustawienie muru oraz interwencja. Dostał piłkę w róg, który świadomie odsłonił, a mimo tego nie poradził sobie ze strzałem Duńczyka. Strzałem, który był daleki od idealnego.
Z ławki:
Miki Villar – 6
Leon Flach – 5,5
Alex Cantero – 4,5
Yuki Kobayashi, Bartosz Mazurek – grali zbyt krótko
O zmiennikach zbyt wiele powiedzieć nie możemy. Byli na boisku, gdy wynik dwumeczu był ustalony. Jedynym elementem, do którego można się przyczepić jest cały czas dyspozycja Cantero. Kiedy wynik dwumeczu to 3-0, rywal stara się atakować, to oczekuje się od skrzydłowego, że choć raz spróbuje wykorzystać bardzo ofensywnie grających bocznych obrońców i powalczy aby się urwać z kontrą lub wykreować nią. Takich akcji w wykonaniu byłego gracza Levante nie widzieliśmy.
About The Author
You may be interested
Pierwsza białostocka „Kaszanka” już 19. czerwca!
19. czerwca UEFA przeprowadzi losowanie 2. rundy eliminacji Ligi Mistrzów...
Analiza rywali Jagi w II rundzie eliminacji LM
Jeszcze na dobre nie opadł kurz po naszym historycznym sukcesie...
Rywale z LM pograli na szczycie. Wiemy jak im poszło!
Obecnie w internetach panuje trend twórców-testerów jedzenia. Można opisać ich...

