Nowe twarze w redakcji JB1920!

Zamykamy temat przerwy reprezentacyjnej i wracamy do ligowej łupanki. Zanim skupimy się na meczu z Lechem Poznań mamy dla was komunikat oficjalny! Do redakcji dołączają dwaj nowi redaktorzy – Benek i Maciek! Zapraszamy do zapoznania się z ich wiadomością powitalną.

Siemanko, jestem Beniamin i lubię pisać, zwłaszcza o piłce nożnej. Kibicuję Jagiellonii od wczesnego dzieciństwa i jest to wielka część mojego życia. Moim pierwszym jagiellońskim idolem był Dani Quintana, także mniej więcej w tamtym okresie zacząłem śledzić wyniki Jagiellonii. Bardzo szybko związałem się emocjonalnie z Klubem i mimo wyprowadzki z miasta regularnie przyjeżdżałem na mecze drużyny za kadencji Michała Probierza, a później Ireneusza Mamrota. Właśnie w późniejszych, chudych latach, rozkwitło we mnie coś, co mógłbym określić fanatyzmem, zaślepieniem Jagiellonią. Jakoś na początku pandemii zdałem sobie sprawę, że Jagiellonia jest dla mnie czymś więcej niż Klub. Czymś, dla czego należy podporządkować plan tygodnia, a nie zwykłą weekendową rozrywką. Mogę policzyć na palcach jednej ręki mecze domowe, które opuściłem od czasu zakończenia lockdownu. Niedługo później zacząłem również jeździć na mecze wyjazdowe… Dużo by mówić, że każdy domowy mecz wiązał się dla mnie z podróżą, gdyż na co dzień z powodów rodzinnych mieszkałem w stolicy naszego pięknego kraju. Jednak zawsze znajdowałem sposób, by co 2 tygdonie pojawić się przy Słonecznej i dopingować Jagiellonię – bez względu na wyniki, okoliczności, pogodę. Tak, wraz z kolejnymi wspomnieniami, rozwinął się u mnie charakter i miłość do Klubu.

Wszystkiemu przyświecał jeden cel: by dobre czasy wróciły. By Jaga znów walczyła o najwyższe cele w lidze i przynosiła radość swoimi występami. Nie sądziłem jednak, że nastąpi to tak szybko. Żyjemy w najpiękniejszym okresie w dotychczasowej historii Jagiellonii. Każdego z nas powinna wypełniać duma i wdzięczność. Uważam, że to, co wydarzyło się w ostatnich trzech latach jest poniekąd nagrodą za wytrwałość dla najwierniejszych kibiców. W końcu łatwo jest być dumnym, gdy wszystko idzie dobrze… Najpiękniejszym momentem, którego doświadczyłem w swojej przygodzie z kibicowaniem była chwila, gdy mogłem chwycić w swoje ręce wymarzony od lat puchar Mistrza Polski. Puchar, który wcześniej był już kilkukrotnie tak blisko, a jednak się wymykał… Ale nie tym razem. Każdemu fanowi sportu życzę tak cudownego przeżycia. Niecałe dwa lata temu moje kibicowanie wkroczyło na wyższy poziom: kolejnym przejawem tej pasji było rozpoczęcie kolekcji koszulek meczowych. Aktualnie skupiam się głównie na Jadze oraz jej byłych piłkarzach grających dziś w innych klubach. Jeśli dobrnąłeś do końca, to bardzo mi miło, że to czytasz – zachęcam do śledzenia strony i mojej twórczości. Za Jagę!

„Benka” znajdziecie na X pod nickiem @Benek1920
 
 

Mam na imię Maciej i od niedawna jestem jednym z redaktorów JB1920. Interesuję się przede wszystkim koszykówką, gotowaniem, a nade wszystko Jagiellonią Białystok.

Moja przygoda z Jagiellonią zaczęła się dość nietypowo, bo od zbierania kart z Ekstraklasy w sezonie 2013/14. To właśnie wtedy po raz pierwszy dowiedziałem się o Jadze. Od tamtej pory zacząłem oglądać niektóre mecze, aczkolwiek przez dłuższy czas byłem typowym „niedzielnym kibicem”, który głównie śledził wyniki i nie angażował się w kibicowanie na większą skalę. Wszystko zmieniło się w sezonie 2021/22, kiedy to do powrotu do kibicowania namówił mnie mój wujek. Od tamtego momentu zacząłem coraz bardziej interesować się drużyną, aż w końcu przyszedł czas na pierwszy mecz na żywo, a konkretnie było to spotkanie Jagiellonia Białystok – Stal Mielec w sezonie 2022/23 zakończone wynikiem 4:0 dla Jagi. Tak, wiem, że dość późno, ale po prostu nigdy nie miałem takiej weny, żeby wybrać się na stadion.

Mam nadzieję, że razem z resztą redakcji uda mi się tworzyć wiele jakościowych tekstów, które będą pokazywały nasze ogromne zamiłowanie do zespołu, jakim jest Jagiellonia!

Maćka znajdziecie na X pod nickiem @MacieYjM

 

Benek, Maciek – witamy na pokładzie!

About The Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *