Może i zmęczeni, ale za to jak zmotywowani – zapowiedź meczu z Legią.

Do meczu z Radomiakiem podchodziliśmy w zdecydowanie gorszych nastrojach niż do tego z Legią, a to wszystko za sprawą dwumeczu z Fiorentiną. Rewanżowe spotkanie, mimo że nie wywalczyło koniec końców awansu, to jest niemałym boostem morali zespołu. Co prawda przypłaciliśmy je urazami Wojtuszka oraz Jóźwiaka, lecz taki był najwyraźniej koszt walki o awans.

Powiedzieć, że ten sezon nie należy do Legii to jakby nic nie powiedzieć. Fakt, już w poprzednim sezonie byli oni poza podium, lecz jednak miejsce w strefie spadkowej na półmetku rozgrywek to wynik zdecydowanie poniżej jakichkolwiek oczekiwań. Obecnym trenerem 15-krotnego mistrza Polski jest znany wszystkim Marek Papszun, który jest już w tym sezonie trzecim szkoleniowcem Legii. To dopiero za jego kadencji warszawski zespół wygrał w poprzedniej kolejce ligowe spotkanie. Wcześniej ta sztuka udała im się dopiero 28 września zeszłego roku. Jak już cofamy się do rundy jesiennej, to poprzednie spotkanie obu ekip miało miejsce właśnie parę dni wcześniej. Wówczas mecz przy Łazienkowskiej zakończył się bezbramkowym remisem.

Legia wydała w tym sezonie 6,35 mln euro, przy czym tylko 650 tys. w zimowym okienku transferowym. Ściągnęli oni wówczas Otto Hindricha oraz Rafała Adamskiego. Obaj mieli niemały wkład w zwycięstwo przeciwko Wiśle Płock. Otto prezentował się w bramce wystarczająco solidnie, zestawiając go z obecną formą Kacpra Tobiasza, a Rafał już w debiucie strzelił bramkę, bez której nie było tej wygranej. Były zawodnik Pogoni Grodzisk Mazowiecki po nieudanych epizodach w Zagłębiu Lubin, czy też Warcie Poznań znalazł w końcu formę, która może mu dawać regularne występy na najwyższym szczeblu ligowym w Polsce. Wśród zawodników Legii warto wyróżnić także byłych piłkarzy Jagi, czyli Damiana Szymańskiego oraz Rafała Augustyniaka. Ten pierwszy przychodząc wraz z Kacprem Urbańskim, dawał nadzieje na dobre wzmocnienia, w końcu obaj to reprezentanci Polski, lecz koniec końców dyspozycja całego zespołu zrobiła swoje i nie weszli oni do Ekstraklasy z wielkim hukiem.

W spotkaniu nie zagrają na pewno Taras Romanczuk oraz wcześniej wspomniany Damian Szymański, gdyż obaj pauzują za żółte kartki. Wszystko wskazuje na to, że zabraknie także Sergio Lozano i Dusana Stojinovicia, którzy od dłuższego czasu są kontuzjowani, a po rewanżu z Fiorentiną do tego grona dołączyli Kamil Jóźwiak oraz Norbert Wojtuszek. Z kolei w obozie Legii w ostatnim czasie brakowało Pawła Wszołka, Rubena Vinagre, a także Jean-Pierre’a Nsame. Ten ostatni dopiero wrócił do treningów, a jego absencja trwała aż od końca sierpnia. Niezależnie od sytuacji Legii, ten mecz nie należy do najłatwiejszych, tym bardziej biorąc pod uwagę urazy i zmęczenie po meczu we Florencji, ale musimy wygrać ten mecz, aby dalej myśleć o czynnej walce o drugie mistrzostwo Polski w historii klubu.

About The Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *