
fot. Michał Mieczkowski / @wystarczymisza
Jagiellonia wraca na zwycięski szlak w Ekstraklasie! Żółto-czerwoni znowu zdobyli Serce Łodzi i znakomicie zaczęli granie w 2026 roku!
Wszystko zaczęło się niemrawie, gdyż mecz stał na niskim poziomie technicznym z racji specyficznej pogody. Temperatura odczuwalna na poziomie -20 stopni i murawa twarda jak kamień. Ciężko było o tiki-takę i płynne fazy przejściowe. Brakowało konkretów i celnych strzałów, a ten impass przerwał Bartosz Mazurek, który oddając pierwsze celne uderzenie w meczu pokonał debiutującego w barwach gospodarzy Bartłomieja Drągowskiego.
Sędzia Raczkowski miał tego dnia trudne zadanie nie tylko z racji trudnych warunków gry, ale również ze względu na wysoki poziom agresji z obu stron. Tu warto pochwalić piłkarzy Jagi, którzy grając na trudnym terenie nie dali sobie wejść na głowę i skutecznie odpowiadali na „kuksańce” Łodzian. Do tego stopnia, iż niedawno grający w Lidze Mistrzów Lerager powinien wylecieć z boiska za chamskie uderzenie w drugiej połowie. Twarda postawa podopiecznych Adriana Siemieńca została potwierdzona bramkami Afimico Pululu i Norberta Wojtuszka. Nowobogacki klub został sprowadzony do parteru, a jedynym momentem pocieszenia Widzewa był honorowy gol Bergiera po wykorzystaniu rzutu karnego. To nie zmieniło rezultatu jakim jest zwycięstwo Jagi! We środę zagramy o fotel lidera, gdy staniemy do odrabiania zaległości przeciwko GKS Katowice!
Widzew Łódź 1:3 (0:1) Jagiellonia Białystok
89’ (k) Bergier – 36’ Mazurek, 55’ (k) Pululu, 80’ Wojtuszek
Widzew: Drągowski – Krajewski, Andreou, Visus, Cheng – Bukari, Lerager, Shehu, Pawłowski – Zeqiri, Bergier
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Pelmard, Wdowik – Pozo (81’ Bazdar), Mazurek (81’ Flach), Romanczuk, Imaz, Jóźwiak (60’ Nahuel) – Pululu (89’ Montoia)
Żółte kartki: Lerager, Fornalczyk, Shehu, Isaac, Visus – Jóźwiak, Abramowicz, Pelmard
