
fot. Sportimage Ltd / Alamy / Profimedia
Kolejnym zimowym transferem Jagiellonii został 21-letni Samed Bazdar, który przychodzi do Białegostoku w ramach wypożyczenia z Realu Zaragoza, zespołu grającego obecnie w drugiej lidze hiszpańskiej.
To następny transfer Jagi z Saragossy, gdyż jeszcze w lato przychodził z niej Bernardo Vital. Obaj z resztą przychodzili do Hiszpanii w tym samym czasie, a jak się okazuje ich przygoda na Półwyspie Iberyjskim nie była zbytnio udana. Jak w przypadku Vitala, który zagrał w Jagiellonii pół roku i po tym czasie możemy ocenić jego transfer na tak naprawdę najlepszy w tym sezonie, tak sytuacja w przypadku Bośniaka wygląda trochę inaczej. W momencie, w którym potrzebujemy skrzydłowego, na wypożyczenie przychodzi czwarty napastnik. Zwiastuje to oczywiście ruch pokroju transferu czasowego Sylli, wczesnego odejścia Pululu, czy też nawet przesunięcia któregoś napastnika na skrzydło.
Samed rozegrał w tym sezonie zaledwie 267 minut w barwach Zaragozy, zaliczył po jednej bramce i asyście. Dużo więcej grał w tamtym sezonie, gdzie w 31 spotkaniach, dopisał na swoje konto cztery bramki i tyle samo ostatnich podań. Jego opcja wykupu z hiszpańskiego zespołu ma wynosić 2 mln euro, co raczej wyklucza potencjalne zostanie piłkarza w Białymstoku dłużej niż na pół roku. Chociaż w tej kwestii akurat na osąd potrzeba czasu, bo nie wiemy jak w barwach Jagiellonii spisze się jedenastokrotny reprezentant Bośni, który zaliczył także jeden występ w kadrze Serbii. Napastnik zagra w Jadze z numerem 14.
